• Wydawnictwo Górnicze Sp. z o. o.
  • ul. Kościuszki 30, 40-048 Katowice
  • tel. 32 428 87 12, 32 428 87 13
  • faks: 32 428 87 00
  • email: wydawnictwo (at) gornicza.com.pl

Wszystkie ceny podane w serwisie zawierają podatek VAT.

Słoneczne zawody

Utworzono: czwartek, 12 sierpnia 1999
Pod patronatem TG

Słoneczne zawody

Hop!, hop!, Beata, Magda, Krzysiu...Heja, heja...! – niósł się w niedzielę na Kubalonce doping dla zawodników, rywalizujących w VII Mistrzostwach Polski Górników w Narciarstwie Biegowym. Imprezie patronowała redakcja „TG”.

Najbardziej zorganizowana i najgłośniejsza ekipa skandowała jeszcze: „Pniówek” najlepszy jest!, „Pniówek” trzeba szanować! Ostatecznie – po skrupulatnych obliczeniach – wyszło jednak, że nie pawłowiczanie, lecz Zakład Górniczy „Saturn” wystawił tym razem najliczniejszą reprezentację.

Niedzielny ranek (5 bm.), zalany słońcem stok Kubalonki. Czyste niebo, lekko szczypiący mróz, ani podmuchu wiatru. Piotr Porębski, główny animator i organizator mistrzostw, uśmiechem kwituje pytanie, jak rok w rok „załatwia” tak niesamowicie piękną oprawę zawodów.

– Jest półtora metra zajeżdżonego śniegu, kilkanaście torów, nawet „w lesie” trasa jest bardzo szeroka. Właściwie mogłyby się tu dziś odbywać zawody olimpijskiej rangi – doskonałym przygotowaniem wytyczonego dla zawodników traktu chwali się Janusz Waszut, kierownik zawodów.

Około dziewiątej narasta kolejka przed Biurem Zawodów. Ostatnia pozycja na liście ma numer 120.

Jedenasta. Starter biegu, Stanisław Samowędziuk unosi w górę chorągiewkę. To historyczny moment, albowiem po raz pierwszy w górniczych mistrzostwach jest sygnałem do wyruszenia na trasę pań. Dystans: 5 km. Potem Samowędziuk kilkakrotnie macha jeszcze chorągiewką. W samo południe daje nią sygnał do biegu głównego.

Hop!, hop!, heja!, heja! – niesie się po Kubalonce.

Na mecie biegu, w każdej z sześciu rozgrywanych kategorii wiekowych, powtarza się identyczny scenariusz: ocieranie ręką twarzy (oszronionych mrozem wąsów), łapczywe łapanie powietrza, a potem koleżeńskie objęcia i gratulacje dla zwycięzców. No, i komentarze na gorąco:

– Ostro mnie goniłeś. Już, już – myślałem – że nie wytrzymam i mnie dojdziesz!

– Rok w rok regularnie startuję w górniczych mistrzostwach. Jestem po zawale i czekam na zabieg wszczepienia by-passów. Bieganie na nartach, w połączeniu z kontaktem z przyrodą, traktuję jako najlepsze lekarstwo na wszystkie choroby i dolegliwości – wyznał na mecie biegu najstarszy uczestnik zawodów, 71-letni Roman Szczotka, emerytowany górnik „Chwałowic”.

– Startowałem po raz pierwszy. Do udziału w mistrzostwach namówili mnie koledzy. Prawdę powiedziawszy, nie wiem nawet, jakie zająłem miejsce w swojej grupie wiekowej. Na pewno bardzo odległe. Najważniejsze, że zdołałem dobiec do mety. Było super, piękna pogoda, fantastyczna atmosfera, sympatyczni ludzie – na gorąco zwierzał się na mecie Krzysztof Filipowicz, 29-letni nadgórnik z rocznym stażem pracy w „Pniówku”.

– Do uprawiania sportu nawykłam od najmłodszych lat. Cieszę się, że miałam sposobność uczestniczyć w górniczym biegu – powiedziała na mecie Maria Biernat z „Piasta”.

Kilkadziesiąt minut po ostatnim biegu przyszła pora na rozdanie dziesiątków medali, pucharów i upominków. Wręczali je sponsorzy i stali już przyjaciele mistrzostw: Piotr Karmański, dyrektor Biura Informacji i Promocji w Kompanii Węglowej SA, Andrzej Michalik, prezes Zarządu Konsorcjum Przedsiębiorstw Robót Górniczych i Budowy Szybów SA, Wiesław Grzybowski, dyrektor rybnickiego Przedsiębiorstwa Robót Górniczych i Sławomir Suski, dyrektor cieszyńskiego Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych. Fundatorem kilku odrębnych nagród był również poseł Tadeusz Motowidło.

– Upowszechniło się mniemanie, że nic nie może się udać bez sponsorów. Ja powiem inaczej: gdyby nie pasjonaci i organizatorzy, którzy przygotowali te mistrzostwa, to nie byłoby tak pięknych zawodów, które żyją od siedmiu lat i przynoszą radość ich uczestnikom – mówił Karmański i tę opinię zgodnie podzielali Michalik, Grzybowski i Suski.

– Wspaniała impreza, fantastyczna pogoda, ponad 120 uczestników, sympatyczna, koleżeńska atmosfera – nie tając satysfakcji oceniał siódmą edycję mistrzostw Piotr Porębski. Jech

WYNIKI VII MPGwNB:

Kategoria 20–29 lat:

1. Arkadiusz Rumpertasz (kopalnia „Lazy” – Czechy), 2. Krzysztof Filipowicz („Pniówek”).

Kategoria 30–39 lat:

1. Józef Juroszek („Pniówek”), 2. Marcin Mazur („Saturn”), 3. Marek Adamczyk („Zofiówka”).

Kategoria 40–49 lat:

1. Edward Koprowski („Mysłowice”), 2. Józef Niepokój („Nafta-Gaz” Sanok), 3. Janusz Magiera („Jankowice”).

Kategoria 50–59 lat:

1. Waldemar Mazur („Saturn”), 2. Ryszard Węglewski („Zofiówka”), 3. Milan Pergrimek („Dukla” Czechy).

Kategoria powyżej 60 lat:

1. Jan Gorzołka (Jas-Mos”), 2. Mieczysław Grządziel („Jas-Mos”), 3. Roman Szczotka („Chwałowice”).

Kobiety (open):

1. Anna Kurek („Staszic”), 2. Maria Biernat („Piast”).

Najstarszy zawodnik: Roman Szczotka – 71 lat („Chwałowice”), najmłodszy: Krzysztof Filipowicz – 29 lat („Pniówek”).

Najliczniejsze ekipy: 1. „Saturn”, 2. „Pniówek”.

Projekty unijne
Czasopisma
Polecamy
Prezes JSW Daniel Ozon (po prawej) docenił postawę ratowników z CSRG w czasie akcji w ruchu Zofiówka i złożył podziękowania prezesowi Stacji dr. inż Piotrowi Buchwaldowi.

Smutne, ale ważne doświadczenia

Minął rok od katastrofy w ruchu Zofiówka. Te 12 miesięcy...
Ratownicy z CSRG w Bytomiu z zespołami austriackimi i niemieckimi wzięli udział we wspólnych ćwiczeniach w Alpach

Wspólne ćwiczenia

Polska ekipa ratowników z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu...
Polskim uczeloniom, a szczególnie tym o profilu górniczym, coraz trudniej zachęcić młodych ludzi do studiowania

Miał być renesans, a jest odwrót?

Chętnych do studiowania górnictwa brakuje, a to błąd. W tym...
Wiedziałeś, o tym, że używasz starej wersji przeglądarki Internet Explorer? Zaktualizuj przeglądarkę teraz!