• Wydawnictwo Górnicze Sp. z o. o.
  • ul. Kościuszki 30, 40-048 Katowice
  • tel. 32 428 87 12, 32 428 87 13
  • faks: 32 428 87 00
  • email: wydawnictwo (at) gornicza.com.pl

Wszystkie ceny podane w serwisie zawierają podatek VAT.

Górnik z pasją

Utworzono: czwartek, 03 sierpnia 2000

Górnik z pasją

Czy można uprawiać siedem dyscyplin sportowych? Pewnie można, tylko, z jakim skutkiem? Otóż, okazuje się, że całkiem dobrym. Henryk Skutela, emerytowany górnik z „Bolesława Śmiałego” odnosi sukcesy w każdym sporcie, który sobie upodobał.

W lutowe przedpołudnie złożyliśmy mu wizytę w jego mieszkaniu, na pograniczu Łazisk i Wyr. Nie mógł doliczyć się nagród i dyplomów.

– W bilardzie sportowym zdobyłem na pewno pięć pucharów, w narciarstwie alpejskim też około tego, w tenisie stołowym sam już nie wiem ile, no i pozostają jeszcze: kręgle, skat, siatkówka, zaraz policzę... – ucina emerytowany górnik przed pięćdzisiątką.

Uprzejmie przeprasza, że zapomniał o najważniejszym, o tym, że od jakiegoś czasu jest trenerem piłki nożnej i to z oficjalnymi papierami w kieszeni. Wydaje się jednak, że to nie futbol, a wyrozumiała żona jest w tym wszystkim najważniejsza. Od zawsze bowiem tolerowała sportowe pasje wiecznie nieobecnego w domu małżonka. Tymczasem puchary i dyplomy zajmują coraz więcej miejsca w niewielkim pokoju gościnnym.

– Wnet trzeba będzie zacząć szykować drugą ścianę. Całe szczęście, że metrów kwadratowych to mamy pod dostatkiem, bo inaczej trofea sportowe musiałyby trafić nieuchronnie do piwnicy – śmieje się Natalia Skutela.

Henryk, to nie tylko sportowiec, ale też człowiek, który poświęcił połowę swego życia społecznikowaniu. Na hasło – sport – w łaziskim magistracie urzędnicy jednym głosem wołają: Skutela! On wszystko załatwi, wszystko wie. Kto jak kto, ale dzieciaki przekonały się o tym najlepiej. Dzięki ślizgawce zorganizowanej w osiedlu Choje miło spędziły czas ferii. Kasia i Hania Kolarczykówny z pobliskiej podstawówki z zapałem opowiadają o tym, jak lodowisko powstawało.

– Najpierw trzeba było teren odśnieżyć. Z domu życzliwego sąsiada pożyczono wodę, ale rozmiary boiska przerosły nasze oczekiwania. No to pan Henryk poprosił straż pożarną, która sprawę załatwiła od ręki – śmieją się dziewczęta.

Dodajmy, że lodowisko było przez okres ostatnich tęgich mrozów oświetlone. Przyniosło tym większą radość zarówno dzieciakom, młodzieży, jak i dorosłym. Wieczorami pojawiali się na nim hokeiści w różnym wieku. Własnym sumptem skonstruowano bramki, a rolę siatki spełniały wysłużone firanki. Teraz już wiadomo, kto wykupił wszystkie kije hokejowe w mikołowskim sklepie sportowym – oczywiście zapaleńcy z Łazisk.

W Chojach na zimę nikt nie psioczy. Ba... są i tacy, co po cichu marzą o podobnych mrozach za rok, lecz pod warunkiem, że Skutela ponownie zakasze rękawy, bo dla niego nie ma rzeczy niemożliwych.

W miejscu sławetnej ślizgawki już od wiosny zaczną się rozgrywki piłki siatkowej. Ruszy uliczna liga, którą wymyślił Henryk Skutela. Nie ma tu wygranych i przegranych, za to jest super zabawa. Wszyscy noszą koszulki z napisem „Słoneczni”. Dlaczego?

– No, bo tak nazywa się nasza ulica – wybucha śmiechem organizator przedsięwzięcia.

Wakacje z siatkówką to kolejny pomysł Henryka. Pomysł realizowany już od kilku lat. Wypalił, a jakże mogłoby być inaczej. Jednak na tym nie kończą się pomysły nieprzeciętnego łaziszczanina. W ubiegłe lato udało mu się zacieśnić sportową współpracę z zagranicą. Co prawda bliziutko, po czeskiej stronie w przygranicznym Jablonkowie, ale zawsze to coś. Na dobry początek młodzi siatkarze z Łazisk wygrali z reprezentacją miejscowej podstawówki 3:2. W roli trenera wystąpił naturalnie Henryk Skutela. Za kilka dni wrócił tam w charakterze trenera futbolowej drużyny trampkarzy. Obóz trwał tydzień, a radości było co niemiara.

– Oby podobnie było poczas tegorocznego lata – wzdychają najmłodsi.

Na obejrzenie kolorowych zdjęć z meczów, biegów i rozmaitych zawodów sportowych potrzeba chyba ze stu godzin. Tymczasem Henryk szykuje kolejny album. Właśnie przypomniał sobie o sobotnim, górniczym slalomie narciarskim w Wiśle. Tej imprezy nie może przepuścić.

KAJETAN BEREZOWSKI

Projekty unijne
Czasopisma
Polecamy
Prezes JSW Daniel Ozon (po prawej) docenił postawę ratowników z CSRG w czasie akcji w ruchu Zofiówka i złożył podziękowania prezesowi Stacji dr. inż Piotrowi Buchwaldowi.

Smutne, ale ważne doświadczenia

Minął rok od katastrofy w ruchu Zofiówka. Te 12 miesięcy...
Ratownicy z CSRG w Bytomiu z zespołami austriackimi i niemieckimi wzięli udział we wspólnych ćwiczeniach w Alpach

Wspólne ćwiczenia

Polska ekipa ratowników z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu...
Polskim uczeloniom, a szczególnie tym o profilu górniczym, coraz trudniej zachęcić młodych ludzi do studiowania

Miał być renesans, a jest odwrót?

Chętnych do studiowania górnictwa brakuje, a to błąd. W tym...
Wiedziałeś, o tym, że używasz starej wersji przeglądarki Internet Explorer? Zaktualizuj przeglądarkę teraz!