• Wydawnictwo Górnicze Sp. z o. o.
  • ul. Kościuszki 30, 40-048 Katowice
  • tel. 32 428 87 12, 32 428 87 13
  • faks: 32 428 87 00
  • email: wydawnictwo (at) gornicza.com.pl

Wszystkie ceny podane w serwisie zawierają podatek VAT.

Potrzeba odbudowania kadry

Utworzono: czwartek, 10 sierpnia 2000
Rozmowa z WOJCIECHEM BRADECKIM, prezesem Wyższego Urzędu Górniczego

Potrzeba odbudowania kadry

Rozmowa z WOJCIECHEM BRADECKIM, prezesem Wyższego Urzędu Górniczego

– Jak ocenia pan stan bezpieczeństwa w górnictwie węgla kamiennego w 2005 r.?

– Jako organy nadzoru górniczego dążymy do poprawy bezpieczeństwa pracy, ochrony zdrowia górników, optymalnego zagospodarowaniu złóż kopalin oraz ograniczenia oddziaływania górnictwa na środowisko. Zajmujemy się całym górnictwem, a zatem chciałbym poświęcić parę słów na temat ochrony bezpieczeństwa w całym polskim górnictwie. Otóż w ubiegłym roku nadzorowaliśmy ponad 4,5 tys. zakładów górniczych, w tym 47 zakładów podziemnych, 103 odkrywkowe, 60 otworowych i ponad 3900 innych, nie eksploatujących kopalin podstawowych. Prowadzimy także nadzór nad zakładami wykonującymi prace geologiczne. W sumie wszystkie zakłady, jakie wymieniłem, zatrudniały w 2005 r. ponad 180 tys. osób. Oceniając stan bezpieczeństwa w górnictwie za miniony rok należy przeanalizować trendy minionych kilku lat. Składają się na nie: sposoby monitorowania zagrożeń, metody ich zwalczania, wdrażanie nowych technologii, wyposażenie kopalń w nowoczesne urządzenia, wdrażanie zasad profilaktyki i kwalifikacje załóg, a więc to wszystko, co ma wpływ na bezpieczeństwo pracy w kopalniach. A zatem – 2005 r. był rokiem dobrym, lecz nieco gorszym od poprzedniego – 2004 r. Cieniem na naszej statystyce położył się wypadek w KWK „Zofiówka” w dniu 22 listopada ub.r., z trzema ofiarami śmiertelnymi. Wraz z nim ujawniło się nowe zjawisko, do tej pory nie notowane w takiej skali, w Górnośląskim Zagłębiu Węglowym, mianowicie – wyrzut metanu i skał. W konsekwencji zaszła konieczność dostosowania przepisów prawnych dotyczących tegoż zjawiska. Są one w przygotowaniu.

– Czy zlecanie prac firmom usługowym ma duży wpływ na bezpieczeństwo pracy w kopalniach?

– To jest kolejny problem, który jawi się w naszej rzeczywistości. Liczba firm świadczących usługi na rzecz górnictwa wciąż rośnie. W 2001 r. tych firm w całej Polsce było 840 z łącznym zatrudnieniem 17,5 tys. ludzi. Obecnie firm jest 1012, zaś zatrudnienie wzrosło do 28 tys. Na samym Śląsku podobnych firm działa 380, a zatrudnienie w nich przekracza 23 tys. pracowników. Poziom świadczonych usług jest bardzo różny. Są przedsiębiorstwa z tradycjami, których właściciele dbają o kwalifikacje pracowników. Niestety, nie wszyscy przedsiębiorcy tak postępują, pomimo że własnoręcznym podpisem gwarantują przestrzeganie norm w tym względzie. Tym gorzej, ponieważ za bezpieczeństwo pracy w kopalni odpowiada zgodnie z przepisami kierownik ruchu zakładu górniczego. Tym bardziej niepokojący jest dla nas fakt, że nie zawsze umowy cywilnoprawne zawierane pomiędzy kopalniami a firmami usługowymi są realizowane. Obserwujemy m.in. fakt podzlecania robót dalszym podmiotom. W ten sposób traci się kontrolę nad bezpieczeństwem pracy, zaś efektem są wypadki. Ich liczba rośnie. W 2005 roku w firmach zewnętrznych wydarzyło się ponad 400 wypadków, w tym trzy śmiertelne i cztery ciężkie. Inspektorzy wstrzymali około 300 robót.

– Widać kopalnie mają coraz większe problemy kadrowe. Głośno mówi się o braku rąk do pracy. Czy podziela pan tę opinię?

– Tak. Ten problem obserwujemy od lat. Wyższy Urząd Górniczy przy współudziale Związku Zawodowego „Kadra” zwrócił się już do Głównego Instytutu Górnictwa o sporządzenie kolejnej weryfikacji stanu ilościowego specjalistycznych kadr w polskim górnictwie. Prawda jest taka, że polskie górnictwo się starzeje. Ponad połowa kadry i osób posiadających szczególne kwalifikacje wymienione w przepisach, to ludzie powyżej 40 lat. Wraz ze wzrostem procesu starzenia się pracowników rosną koszty zatrudnienia, m.in. za sprawą absencji chorobowej. Przez cały czas restrukturyzacji branży górniczej mieliśmy do czynienia z redukcją kadr. Dlatego niezbędnym staje się odbudowa szkolnictwa specjalistycznego na poziomie średnim zawodowym. Cieszę się, że zadanie to jest już w pewnej części realizowane przez pracodawców.

– Jak mi wiadomo w ciągu ostatnich lat zaobserwowano też wzrost wypadkowości w piątki. Czy ten problem jest już przedmiotem analiz specjalistów?

– Owszem. Posiadam wspomniane analizy. Dużo do powiedzenia w tej sprawie będą mieli z pewnością psychologowie. Na pewno nie bez znaczenia jest tu czynnik dekoncentracji związanej z planami rodzinnymi na zbliżający się weekend. Kolejny czynnik, to zmęczenie po całym tygodniu pracy. Oba są niezwykle groźne przy podejmowaniu ryzyka związanego z pracą na dole i w ich konsekwencji dochodzi do tragicznych w skutki wypadków. Problem wypadkowości w piątek doczeka się niebawem osobnych opracowań eksperckich zawierających – miejmy nadzieję – skuteczne sposoby zapobiegania zjawisku.

– W jaki sposób kondycja finansowa kopalń wpływa na inwestowanie w maszyny, urządzenia i sprzęt?

– Kopalnie węgla kamiennego prowadzą od wielu lat działania restrukturyzacyjne, polegające na dostosowaniu ich działalności do warunków rynkowych. Wśród wielu podejmowanych inicjatyw, zorientowanych na poprawę wskaźników technicznych, ekonomicznych i finansowych realizowane są także zadania inwestycyjne mające przełożenie na bezpieczeństwo pracy. Na przełomie minionych dwóch lat wprowadzono do eksploatacji ponad 3 tysiące nowych sekcji obudów zmechanizowanych. Naturalnie, inwestowanie w infrastrukturę zależy od poziomu wypracowanych środków. Im wyższe zyski kopalń, tym więcej pojawia się inwestycji sprzyjających ochronie życia i zdrowia pracowników. W ubiegłym roku mieliśmy do czynienia z nieco niższą koniunkturą na węgiel niż w 2004 r. Mimo to przedsiębiorcy stanęli na wysokości zadania, za co jestem im wdzięczny.

Rozmawiał: KAJETAN BEREZOWSKI

Projekty unijne
Czasopisma
Polecamy
Prezes JSW Daniel Ozon (po prawej) docenił postawę ratowników z CSRG w czasie akcji w ruchu Zofiówka i złożył podziękowania prezesowi Stacji dr. inż Piotrowi Buchwaldowi.

Smutne, ale ważne doświadczenia

Minął rok od katastrofy w ruchu Zofiówka. Te 12 miesięcy...
Ratownicy z CSRG w Bytomiu z zespołami austriackimi i niemieckimi wzięli udział we wspólnych ćwiczeniach w Alpach

Wspólne ćwiczenia

Polska ekipa ratowników z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu...
Polskim uczeloniom, a szczególnie tym o profilu górniczym, coraz trudniej zachęcić młodych ludzi do studiowania

Miał być renesans, a jest odwrót?

Chętnych do studiowania górnictwa brakuje, a to błąd. W tym...
Wiedziałeś, o tym, że używasz starej wersji przeglądarki Internet Explorer? Zaktualizuj przeglądarkę teraz!