• Wydawnictwo Górnicze Sp. z o. o.
  • ul. Kościuszki 30, 40-048 Katowice
  • tel. 32 428 87 12, 32 428 87 13
  • faks: 32 428 87 00
  • email: wydawnictwo (at) gornicza.com.pl

Wszystkie ceny podane w serwisie zawierają podatek VAT.

Z PRZESZŁOŚCIĄ W PRZYSZŁOŚĆ

Utworzono: czwartek, 29 listopada 2001

Z PRZESZŁOŚCIĄ W PRZYSZŁOŚĆ 

Elektrownia byłej kopalni „Saturn” – za murami z czerwonej cegły, za wielkimi oknami, wpuszczającymi poprzez kasztanowce snopy światła, zatrzymał się czas. Po prawie stu latach nic się tu nie zmieniło. 

– To ogromne koło zamachowe jest symbolem miejsca, które na nowo żyje. Kiedyś było świadkiem wielkich dni kopalni „Saturn”, teraz towarzyszy powstaniu Galerii Sztuki Współczesnej, pomysłu, który szczęśliwie został zrealizowany – mówi Jan Powałka, szef Stowarzyszenia Inicjatyw Kulturalnych w Czeladzi.

W zeszły czwartek 11 bm. w pomieszczeniach dawnej elektrowni kopalni „Saturn” w Czeladzi otwarto Galerię Sztuki Współczesnej. Na uroczystość inauguracji jej działalności przybyli samorządowcy, parlamentarzyści, artyści, a także byli pracownicy kopalni „Saturn”. Nie zabrakło oczywiście wiernych Czytelników „Trybuny Górniczej”, którzy przynieśli z sobą pamiątki związane z kopalnią.

Ogromna, przestronna hala pełna maszyn i urządzeń ponownie tętni życiem. A jeszcze nie tak dawno temu planowano jej likwidację. Ogromne koło zamachowe z wybitą datą „1903”, suwnica prowadzona potężnym łańcuchem, pulpit sterowniczy z zegarami. Po ponad stu latach nic tu się nie zmieniło. Dziś elektrownia wygląda, jakby dopiero chwilę temu stanęły maszyny. To niezwykłe miejsce, jedyne w Zagłębiu, a ze względu na swój unikatowy charakter – również w całym naszym regionie, było świadkiem „złotego wieku” kopalni „Saturn” zbudowanej w XIX wieku przez księcia Hugo von Hohenlohe. Swą świetność zakład zawdzięcza łódzkim fabrykantom – Karolowi von Scheiblerowi oraz Alfredowi Biedermanowi – twórcom Towarzystwa Górniczo-Przemysłowego „Saturn”.

Zaledwie jedenaście lat temu koła szybów czeladzkiej kopalni przestały się kręcić na zawsze. Lecz ludzie z nią związani wciąż są wśród nas. Chętnie będą wracać w mury z czerwonej cegły. Kto wie, może po to by opowiedzieć kawałek własnej historii? Bo przecież stara elektrownia ma być dziś nie tylko szacownym reliktem przeszłości, ale przede wszystkim miejscem żywym, stale reagującym na współczesne wydarzenia, zwłaszcza w kulturze i sztuce.

Podczas uroczystości otwarcia Galerii Sztuki Współczesnej „Elektrownia” podkreślano konieczność ratowania przemysłowego dziedzictwa kulturowego regionu.

– Czeladź żyła niegdyś z górnictwa i to zobowiązuje gminę do hołdowania górniczej tradycji. Galeria jest początkiem odbudowywania obiektów pokopalnianych, które w przyszłości chcemy zagospodarować. Będziemy w tym celu zabiegać o środki z Unii Europejskiej – zapewnił Zbigniew Szaleniec, senator RP.

Warto przypomnieć, że 2005 r. był dla Czeladzi „Rokiem Zabytków Techniki”. W tym celu powołano do działalności Stowarzyszenie Inicjatyw Kulturalnych skupiających ludzi różnych profesji, których łączy wspólna cecha – potrzeba wykorzystywania potencjału kulturotwórczego regionu. Jednym z nich jest Marek Mrozowski, obecny burmistrz miasta. – Sto lat temu kopalnia stworzyła Czeladź na nowo. Gdyby nie ona, miasto byłoby dziś dzielnicą Sosnowca lub Będzina. Górnictwu winni jesteśmy więc szacunek. Mało kto wie, ale „Saturn” ma polskie korzenie. Jest ostatnią nieczynną polską kopalnią, która zachowała się praktycznie w całości. Część przemysłowa będzie udostępniana zwiedzającym. W łaźni i lampiarni chcemy umieścić szkołę wyższą – zapewnił.

To jednak plany na najbliższe lata. Tymczasem ruszyła Galeria i oby wieść o niej rozchodziła się jak najdalej. Już postanowiono, że realizowane w niej będą różnorodne formy artystyczne, wystawy malarstwa, grafiki, rzeźby, fotografii, wreszcie koncerty. Planowane są przedsięwzięcia parateatralne i multimedialne. Zwłaszcza te ostatnie nadadzą obiektowi pokopalnianemu nowego wymiaru. Dzięki współpracy gospodarzy z katowicką ASP, Związkiem Polskich Artystów Plastyków, a także Instytutem Sztuki Uniwersytetu Śląskiego możliwe było przygotowanie ramowego programu wystaw do końca bieżącego roku. Będzie tu warto przychodzić. I to często.

Jako patroni medialni cieszymy się, że przedsięwzięciu wskrzeszenia do życia czeladzkiego „Saturna” towarzyszyła od samego początku nasza gazeta. Chcemy bardzo, aby „Elektrownia” stała się także miejscem prezentacji dorobku artystycznego naszych górników. Gdzież bowiem szukać lepszego miejsca na ich wspaniałe dzieła wyrzeźbione w węglu, rysunki, fotografie i obrazy.

Jak sam przyznał Lech Kołodziejczyk – artysta malarz, którego wystawa zatytułowana „Rzeczywistość Obiektywna, Rzeczywistość Malarska” zainaugurowała cykl prezentacji – „żyjemy w szczególnym czasie i to w dodatku na Śląsku. Tu zaś, w »Elektrowni«, znajdujemy bardzo silną konfrontację dwóch rzeczywistości. Dlaczego więc mielibyśmy tworzyć jakąś sztuczną rzeczywistość w celu pokazywania twórczości? Bądźmy dumni z tego, co mamy i nie marnujmy szansy ratowania zabytków postindustrialnych”.

Kajetan Berezowski

Projekty unijne
Czasopisma
Polecamy
Prezes JSW Daniel Ozon (po prawej) docenił postawę ratowników z CSRG w czasie akcji w ruchu Zofiówka i złożył podziękowania prezesowi Stacji dr. inż Piotrowi Buchwaldowi.

Smutne, ale ważne doświadczenia

Minął rok od katastrofy w ruchu Zofiówka. Te 12 miesięcy...
Ratownicy z CSRG w Bytomiu z zespołami austriackimi i niemieckimi wzięli udział we wspólnych ćwiczeniach w Alpach

Wspólne ćwiczenia

Polska ekipa ratowników z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu...
Polskim uczeloniom, a szczególnie tym o profilu górniczym, coraz trudniej zachęcić młodych ludzi do studiowania

Miał być renesans, a jest odwrót?

Chętnych do studiowania górnictwa brakuje, a to błąd. W tym...
Wiedziałeś, o tym, że używasz starej wersji przeglądarki Internet Explorer? Zaktualizuj przeglądarkę teraz!