• Wydawnictwo Górnicze Sp. z o. o.
  • ul. Kościuszki 30, 40-048 Katowice
  • tel. 32 428 87 12, 32 428 87 13
  • faks: 32 428 87 00
  • email: wydawnictwo (at) gornicza.com.pl

Wszystkie ceny podane w serwisie zawierają podatek VAT.

KOSZYK
Koszyk jest pusty
Podniebne laboratorium posłuży do badania zanieczyszczeń powietrza w naszym regionie

Nauka na wyższym poziomie

Kpt. Wiktor Filus prezentuje kosz balonu do wykonywania pomiarów zanieczyszczenia atmosfery.
Autor: Kajetan Berezowski
Kpt. Wiktor Filus prezentuje kosz balonu do wykonywania pomiarów zanieczyszczenia atmosfery.
Utworzono: czwartek, 13 kwietnia 2017
Autor: Kajetan Berezowski
Źródło: Trybuna Górnicza

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach dofinansował kwotą 300 tys. zł utworzenie unikalnego i pierwszego w Polsce ruchomego laboratorium w ramach Uniwersyteckich Laboratoriów Kontroli Atmosfery (ULKA). Składa się ono z dwóch elementów: napowietrznego mobilnego laboratorium (NML) z aparaturą pomiarową zainstalowaną w koszu specjalnego balonu na ogrzane powietrze oraz stacjonarnych laboratoriów wyposażonych w aparaturę do badań zanieczyszczeń atmosfery.

Balon został wykonany w Wielkiej Brytanii, a pojemność jego czaszy wynosi 3,4 tys. m sześciennych. Dzięki zastosowaniu balonu będzie można przeprowadzać bezpośrednie pomiary składników gazowych i aerozoli powietrza, pobierać próbki, zarówno w gradiencie poziomym, jak i pionowym do wysokości około 4 km. Ponieważ nie posiada on napędu, ruch w kierunku poziomym jest zgodny z naturalnym ruchem powietrza, co stwarza doskonałą możliwość poboru próbek w strefach atmosfery, które nie zostały zaburzone żadnymi urządzeniami mechanicznymi. Na dodatek balon porusza się biernie zgodnie z kierunkiem rozprzestrzeniania się zanieczyszczeń. I to jest dodatkowym jego atutem.
- Chcemy precyzyjnie określić, jakie źródła mają swój udział w zanieczyszczaniu atmosfery i w jakim zakresie się one rozprzestrzeniają. Ponieważ utrzymujemy kontakty z zagranicznymi ośrodkami naukowymi, wiemy, że doświadczenia naukowców zajmujących się tą samą problematyką przy wykorzystaniu balonów są zadowalające. Może ktoś zapytać, dlaczego nie wykorzystujemy modnych dziś dronów. Jest wiele przyczyn. Otóż balon utrzymuje się w powietrzu dłużej niż dron i może latać wyżej. Ponadto do kosza balonu można zabrać dużo więcej aparatury. Z kolei śmigła drona mieszają powietrze i wyniki mogą zostać zaburzone. A zatem balon jest najlepszym rozwiązaniem - wyjaśnia dr hab. Mariola Jabłońska z Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Byle nie w słońcu
Balon miał wznieść się w powietrze 31 marca br., ale... przeszkodziła mu piękna, wiosenna pogoda.
- W okresie wiosenno-letnim, kiedy słońce operuje mocniej, balon nie może latać. Występują wówczas silne podmuchy wywołane przez wznoszące się i opadające prądy powietrza. Najlepsze pory do latania to poranna i wczesnopopołudniowa i my zamierzamy właśnie wtedy latać. Wyjątkiem są dni z całkowitym zachmurzeniem. Wówczas latanie jest możliwe cały dzień, podobnie jak zimą - wyjaśniał kpt. Witold Filus, który będzie pilotować balon.
Wprawdzie minioną zimę balon spędził w hangarze, ale jak zapewniają uczestnicy projektu, ma on do spełnienia ważną misję i prędzej czy później wystartuje. Szkopuł jednak w tym, że sam na niewiele się zda. Dlatego powstała konieczność wyposażenia laboratoriów uniwersyteckich Wydziału Nauk o Ziemi w specjalistyczne urządzenia do pomiaru zanieczyszczeń i wykonywania różnego rodzaju analiz.
- Ponieważ Uniwersytet Śląski skupia naukowców z różnych dziedzin, sprzęt służy fizykom, chemikom, biologom, klimatologom, meteorologom i matematykom. Efektem ich pracy będą modele, na podstawie których odzwierciedlona zostanie realna sytuacja panująca w atmosferze. Badania, które przeprowadzimy, z pewnością dadzą odpowiedź na pytania, jak wygląda transport zanieczyszczeń, grzybów, zarodników, pyłków roślin, i w których okresach roku można spodziewać się ich nasilonego działania - wyjaśnia dalej Mariola Jabłońska.

ULKA niekonwencjonalna
Projekt ULKA wprowadza zatem do oferty dydaktycznej Uniwersytetu Śląskiego niekonwencjonalną, a zarazem bardzo nowoczesną metodę kształcenia w zakresie monitoringu stanu naszego środowiska, a szczególnie atmosfery. Pozwoli na zaznajomienie studentów z nowoczesnymi metodami badawczymi, mającymi zastosowanie w poznaniu środowiska, wczesnym rozpoznaniu jego zagrożeń oraz skutecznej ich eliminacji. Specjalistyczny sprzęt z pewnością uatrakcyjni studia w kierunkach: geofizyka, geologia, geografia i biofizyka, a także na międzywydziałowym kierunku ochrona środowiska. Doktorantom zaś pomoże w opanowaniu metod i technik badawczych, stosowanych w ocenie stanu środowiska i jego zagrożeń, a także poznawaniu innowacyjnych działań proekologicznych zgodnych z zasadami zrównoważonego rozwoju.
- To wspaniale, że WFOŚiGW sfinansował balon. Tym samym przenosimy badania i kształcenie na wyższy poziom, dosłownie i w przenośni. Będziemy sięgać w wyższe warstwy atmosfery, niż tylko na 100 m, jak było do tej pory. Poziom kształcenia też wrośnie - zapewniał prof. Andrzej Kowalczyk, rektor Uniwersytetu Śląskiego.
Andrzej Pilot, prezes WFOŚiGW, prosił, aby nie przeceniać roli kierowanej przez siebie instytucji, ponieważ najistotniejszą rolę w całym przedsięwzięciu odegrali naukowcy.
- Na początku pomysł przywoływał na myśl historię z powieści Juliusza Verne’a, ale naukowcy przekonali mnie, że ma sens. Z Uniwersytetem Śląskim współpracujemy od 22 lat. Przekazujemy środki na sprzęt laboratoryjny. Dla Funduszu ważne jest, że projekt ULKA będzie służył walce z ograniczeniem smogu i likwidacją tego zjawiska. Badania z wysokości uzupełnią również wiedzę specjalistów z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach – powiedział Andrzej Pilot.

Projekty unijne
Czasopisma
Polecamy
W piątek,1 kwietnia, Katowicki Holding Węglowy przekaże swoje kopalnie Polskiej Grupie Górniczej i przestanie być spółką wydobywczą. I podobnie jak jego szyld będzie przechodził do historii górnictwa.

Rada nadzorcza powiedziała „tak”

Jedynie dni dzielą nas od największej węglowej fuzji ostatnich lat....
Wieczorek to kopalnia z ponad 190-letnią historią. Także zasoby tej jej części, która wejdzie do Polskiej Grupy Górniczej, są już na wyczerpaniu.

Ostatni ruch przed fuzją

Z końcem marca wydzielona część kopalni Wieczorek zostanie przekazana do...
W uroczystym podpisaniu porozumienia udział wzięli: zastępca naczelnego dyrektora ds. geoinżynierii i bezpieczeństwa przemysłowego GIG dr inż. Zbigniew Lubosik, p.o. prezesa JSW Daniel Ozon, prezes Joy Global (Poland) Grzegorz Kucharski oraz Robert Ostrowski, zastępca prezesa zarządu JSW ds. ekonomicznych.

Dla obniżenia kosztów

Trójstronne porozumienie, które ma przynieść realne obniżenie kosztów, podpisali w...
Wiedziałeś, o tym, że używasz starej wersji przeglądarki Internet Explorer? Zaktualizuj przeglądarkę teraz!