• Wydawnictwo Górnicze Sp. z o. o.
  • ul. Kościuszki 30, 40-048 Katowice
  • tel. 32 428 87 12, 32 428 87 13
  • faks: 32 428 87 00
  • email: wydawnictwo (at) gornicza.com.pl

Wszystkie ceny podane w serwisie zawierają podatek VAT.

KOSZYK
Koszyk jest pusty
Nowe złoże ma bardzo dobre parametry, ale żeby się do niego dostać, trzeba ogromnego wysiłku załogi

Fedrowanie z dwóch stron

Górnicy z oddziałów PRP 1 oraz 2 pozują do wspólnej fotografii w cechowni ruchu Staszic.
Autor: Kajetan Berezowski
Górnicy z oddziałów PRP 1 oraz 2 pozują do wspólnej fotografii w cechowni ruchu Staszic.
Utworzono: czwartek, 25 maja 2017
Autor: Kajetan Berezowski
Źródło: Trybuna Górnicza

Polskie kopalnie sięgają do coraz niżej położnych pokładów. Coraz większe są też odległości dzielące szyby zjazdowe od przodków. Tak jest m.in. w ruchu Staszic kopalni Murcki-Staszic, gdzie trwają prace przygotowawcze do uruchomienia ściany 16 bS w polu S pokładu 510 na poziomie 900.

- Węgiel energetyczny z tej ściany będzie naprawdę bardzo dobry. Złoże ma świetne parametry, ale żeby się do niego dostać, trzeba doprawdy ogromnego wysiłku załogi. Prace przygotowawcze rozpoczęliśmy we wrześniu ub.r., a ściana ma zgodnie z planem ruszyć ok. lipca 2018 r. – wyjaśnia Jacek Albrecht, główny inżynier górniczy w ruchu Staszic.
Co stoi na przeszkodzie, aby roboty postępowały szybciej? Nietrudno zgadnąć. Oczywiście trudne warunki geologiczno-górnicze. Występuje III stopień zagrożenia tąpaniami. Niezbędne jest więc prowadzenie szerokiej profilaktyki w postaci strzelań wstrząsowych i urabiających. IV kategoria zagrożenia metanowego też daje się we znaki. Trzyma załogę w ryzach. Jakby tego było mało, do listy zagrożeń trafiło również wodne, i to I oraz II stopnia.

Wszystko zgodnie z planem
- Żadna nieplanowana niespodzianka. Dobrze wiedzieliśmy, że stanie przed nami zbiornik wodny, z którym trzeba będzie sobie poradzić. To efekt dawnej eksploatacji, prowadzonej w sąsiednim rejonie. Zagrożenie mamy w pełni rozpoznane. Zdążyliśmy już wykonać otwór drenażowy o długości 140 m z upadowej XX bS. Ściągamy wodę w ilości 1200 do 1400 l na minutę. Wcale nie mało – wskazuje Albrecht.
Fedrowanie odbywa się z dwóch stron jednocześnie. Wybieg upadowej XX bS wynosi 1653 m. Drążenie rozpoczęto we wrześniu ub.r. i jest już na ukończeniu. Górnikom pozostało ok. 90 m rozcinki ściany16 bS. Wybieg drugiej upadowej – XXVII bS, to 1640 m. Z czego wykonano 376 m. Postęp na zmianę w pierwszym przypadku wynosi 6,75 m, w drugim 9 m.
- Sumarycznie to ponad 15 m na dobę. Taki wynik w zupełności nas satysfakcjonuje. To zasługa zgranej i pracowitej załogi. Szybciej i efektywniej pracować po prostu nie mogą. Bezpieczeństwo jest dla nas wszystkich najważniejsze – podkreśla Robert Fąfara, nadsztygar górniczy, kierownik oddziału PRP 2.
Drążenie chodników odbywa się za pomocą kombajnów R-130. Maszyny mają renomę. Świetnie sprawdzają się w trudnych warunkach ruchu Staszic. Podobnie jak podajniki taśmowe i zasadnicza odstawa, czyli popularne Gwarki. Cały ten sprzęt został przez producentów specjalnie dostosowany do warunków geologiczno-górniczych panujących tu na dole.

Jazda na taśmach
Jedynym mankamentem jest czas dojścia załogi spod szybu na miejsce pracy, aż 3,5 km. Kopalnia oddała do dyspozycji górników przenośniki dostosowane do jazdy ludzi w obie strony. Lecz 2,5 km pieszego marszu jest w nogach jak nic. Kierownictwo zastanawia się nad rozbudową transportu dołowego. To na pewno wpłynie nie tylko na komfort pracy, ale także na wyniki.
- Sprzęt spisuje się dobrze, ale praca jest naprawdę ciężka. Utrzymują się wysoka temperatura i wilgotność powietrza, ale na szczęście możemy korzystać z klimatyzacji grupowej. Oddział składa się pół na pół z doświadczonych górników i ludzi bardzo młodych. Ci drudzy ukończyli szkoły górnicze, więc mają dobre przygotowania do pracy na dole i nie trzeba tracić czasu na uczenie ich podstaw. Nie narzekamy, robimy, to co do nas należy – tłumaczy Rafał Golanko, przodowy z oddziału PRP 2. Ma za sobą 9 lat pracy.
Jego kolega po fachu, Wiesław Socha, zaliczył już 23 lata pracy na dole.
- Mam porównanie warunków, w których pracowałem w latach 90., z obecnymi. Powiem krótko: postęp techniczny jest, ale natura to osobna sprawa. Na dole zawsze pracowało się ciężko. Zaczynałem na Janie Kantym, następnie była kopalnia Jaworzno, Dębieńsko, Murcki i teraz Staszic. Przeżyłem już likwidację kopalni prawie z dnia na dzień. Takich przygód nie chciałbym już mieć. Zapewniano mnie: „na Murckach doczekasz emerytury”. I nie doczekałem. Wierzę, że teraz w Polskiej Grupie Górniczej dożyje emerytury na Staszicu. A na razie pracuję, bo sił starcza – opowiada przodowy Socha z oddziału PRP 2.
Obecnie ruch Staszic prowadzi wydobycie czterema ścianami dającymi w sumie ponad 10 tys. t węgla na dobę. Prace przygotowawcze przebiegają ponadto w sześciu przodkach prowadzonych przez załogi własne oraz w siedmiu, które prowadzą pracownicy spółek zewnętrznych.

Projekty unijne
Czasopisma
Polecamy
Muzeum Górnictwa Węglowego chce doprowadzić do wpisania Barbórki na krajową listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO. Św. Barbara na Śląsku jest otaczana przez górników szczególną czcią.

A kaj jest Barbara?

Nigdzie na świecie kult św. Barbary nie jest tak silny...
W Krakowie uczestnicy projektu Górnictwo OK rozmawiali o zacieśnieniu współpracy

Postawili na współpracę

Przedstawiciele Grupy Wspólnych Inicjatyw Społecznych Górnictwo OK rozmawiali m.in. o...
Jest grupa klientów, którzy ulegają informacjom podawanym przez media o tym, że węgla zabraknie i wskutek tego chcą się zaopatrzyć natychmiast, płacąc w konsekwencji najwyższą cenę - mówi Adam Hochuł

Kontrolujemy sytuację na rynku węgla

Trzy pytania do ADAMA HOCHUŁA, wiceprezesa zarządu Polskiej Grupy Górniczej....
Wiedziałeś, o tym, że używasz starej wersji przeglądarki Internet Explorer? Zaktualizuj przeglądarkę teraz!