• Wydawnictwo Górnicze Sp. z o. o.
  • ul. Kościuszki 30, 40-048 Katowice
  • tel. 32 428 87 12, 32 428 87 13
  • faks: 32 428 87 00
  • email: wydawnictwo (at) gornicza.com.pl

Wszystkie ceny podane w serwisie zawierają podatek VAT.

KOSZYK
Koszyk jest pusty
Rozmowa z Tomaszem Cudnym, prezesem Spółki Restrukturyzacji Kopalń

Takiej operacji nie było jeszcze w górnictwie

Rozumiemy rozgoryczenie osób, które wciąż czekają na rekompensatę - mówi Tomasz Cudny
Autor: ARC
Rozumiemy rozgoryczenie osób, które wciąż czekają na rekompensatę - mówi Tomasz Cudny
Utworzono: czwartek, 11 stycznia 2018
Autor: Witold Gałązka
Źródło: Trybuna Górnicza

- Realizację drugiego etapu również uważam za sukces, bo w wyjątkowo krótkim czasie, w ciągu praktycznie trzech dni, wypłaciliśmy obiecane przez Ministerstwo Energii pieniądze 150 tys. uprawnionych. Taka operacja w historii restrukturyzacji górnictwa nie miała nigdy miejsca - mówi Tomasz Cudny, prezes Spółki Restrukturyzacji Kopalń w rozmowie z Trybuną Górniczą.

Pracownicy Spółki Restrukturyzacji Kopalń wciąż sprawdzają 38 tys. złożonych wniosków o rekompensatę za utracony deputat węglowy, choć wcześniej zapewniano, że wypłaty nastąpią do końca roku. Skąd wziął się ten poślizg? Czy zwłoki można było uniknąć?
Trudno mówić o zwłoce. Ponad 150 tys. wniosków zostało skierowanych do realizacji, czyli wypłaty pieniędzy, a 38 tys. wniosków wcześniej zweryfikowaliśmy negatywnie. Nie był to więc poślizg, tylko normalne sprawdzanie, które zakończyło się przed Bożym Narodzeniem. Powodem odrzucenia tych wniosków był albo brak uprawnień, albo niekompletność danych. Ustawa zobowiązuje nas do prawidłowego przekazania budżetowych pieniędzy tylko tym osobom, którym należy się świadczenie. Niekompletnych wniosków zgodnie z prawem nie wolno nam było uznać. Teraz, dochowując należytej staranności, aby nikogo nie skrzywdzić, prosimy o uzupełnianie dokumentów lub dodatkowe wyjaśnienia. To niestety trudny proces.

A jak należałoby ocenić przeprowadzenie całej operacji?
Realizacja ustawy, ze względu na krótki czas i błyskawiczne przygotowania, została podzielona na dwa niezależne etapy: przyjmowanie wniosków i ich weryfikację. Pierwszy etap przebiegł wzorowo. Od dnia wejścia ustawy w życie, czyli 24 października, uruchomiliśmy 16 punktów, w których 202 osoby pracowały przez 7 dni w tygodniu od godz. 8.00 do godz. 20.00. Realizację drugiego etapu również uważam za sukces, bo w wyjątkowo krótkim czasie, w ciągu praktycznie trzech dni, wypłaciliśmy obiecane przez Ministerstwo Energii pieniądze 150 tys. uprawnionych. Taka operacja w historii restrukturyzacji górnictwa nie miała nigdy miejsca. Pracownicy są już przemęczeni, bo angażują się przez 7 dni w tygodniu, także w święta. Na przykład 1 i 11 listopada zweryfikowali ponad 10 tys. wniosków. Co więcej, SRK nie dysponuje już czynnymi kopalniami, a zatem nie ma też do pomocy ich referatów węglowych. Całą operację przeprowadzamy siłami jednego referatu po jednym byłym oddziale Kompanii Węglowej. Warto porównać, że do końca 2014 r. wydawaniem deputatów dla 68 tys. osób, zatrudnionych wówczas w KW, zajmowało się tam 25 pracowników w 7 biurach, a corocznie trwało to około 6 miesięcy.

Na czym konkretnie polega wysiłek weryfikatorów i w czym tkwią największe lub najczęściej powtarzające się komplikacje?
Zespoły obsługi wniosków przyjmują interesantów przez 8 godzin, ale ich praca trwa o wiele dłużej. Problemowymi sprawami, które pozostały, zajmuje się 35 najlepszych specjalistów. Codziennie sprawdzają ponownie po kilkaset przypadków. Każdy wniosek zaopatrzono wcześniej w adnotację, co należy w nim uzupełnić. Z najwyższym prawdopodobieństwem możemy dziś stwierdzić, że w ok. 20 tys. przypadków nie ma uprawnień do rekompensaty. Na przykład wnioskodawcy przeszli na emeryturę już po 2014 r. (gdy deputatu nie wypłacano).
Są też tacy, którzy złożyli papiery, choć nigdy nie pobierali deputatu albo ciągle pracują w spółkach górniczych. Kolejną grupą bez uprawnień są wdowy i sieroty po pracowniku, który nie był emerytem ani rencistą. Weryfikacja właśnie tych uprawnień jest bardzo pracochłonna. W wielu tysiącach wniosków nie mamy nawet informacji, czy wnioskodawczyni jest wdową po pracowniku, czy po emerycie-renciście. Gdy górnik zmarł niedawno, bazy danych nie wiedzą o tym. Prosimy o dostarczenie aktu zgonu męża, decyzji o przyznaniu renty, zaświadczenia z ZUS czy świadectwa pracy. Jest to konieczne do powiązania wnioskodawczyni ze zmarłym, który był albo nie był uprawniony do deputatu. Dokumenty tego typu musimy zachować na wypadek kontroli wykonania ustawy. Po ich skompletowaniu trzeba wprowadzić prawidłowe informacje do systemu, aby zatwierdzić wniosek. Warto podkreślić, że wśród spółek zobowiązanych do wykonania ustawy SRK wypłacająca rekompensaty po Kompanii Węglowej (potencjalnie 150 tys. uprawnionych) i Katowickim Holdingu Węglowym (dodatkowo ok. 40 tys.) jako jedyna nie ma danych o wymienionych osobach we własnym systemie kadrowym. Oznacza to prowadzenie ogromnej operacji logistycznej i informatycznej.

Oprócz tego obsługujecie infolinię, którą zainteresowani dosłownie bombardują telefonami.
Przez telefon nasi pracownicy dzwonią też do wnioskodawców, prosząc o dostarczenie dokumentów lub poprawienie informacji. Oblężenie infolinii przyjmujemy z pełnym zrozumieniem, natomiast nie mamy prawa ujawniać telefonicznie żadnych danych osobowych lub finansowych. To wymaga przyjazdu do Punktu Obsługi Klienta, gdzie czasem narastają kolejki, ale zazwyczaj udaje się je rozładować w danym dniu roboczym i nikt nie odchodzi z kwitkiem. Niestety nie potrafimy przyspieszyć wysyłki pocztą poleconą pisemnych zawiadomień o odmowie. Przygotowujemy teraz do nadania pierwszych 5 tys. takich pism. Rozumiemy rozgoryczenie osób, które wciąż czekają na rekompensatę, jednak musimy dochować wszelkiej staranności, żeby mieć pewność, że odmowa lub przyznanie rekompensaty są uzasadnione.

Projekty unijne
Czasopisma
Polecamy
Syntetyczny opis potencjalnych skutków drgań dla poszczególnych stopni intensywności sejsmicznej w skali GSIS-2017

Nowa Górnicza Skala Intensywności Sejsmicznej

Zakończyły się kilkuletnie badania i prace zespołu autorskiego Głównego Instytutu...
Akcja ratownicza w ruchu Zofiówka zakończyła się po jedenastu dobach. W działania było zaangażowanych blisko 2500 osób

Średnie trzęsienie ziemi

Komisja, która bada przyczyny i okoliczności majowej katastrofy w ruchu...
- Chcemy pokazać, że o środowisku powinniśmy rozmawiać ponad podziałami. Wśród gości zaproszonych na konferencję są związkowcy z całego świata – podkreśla Kazimierz Grajcarek, koordynator Międzyzwiązkowego Zespołu ds. Projektu PRE_COP24

Polska droga do czystego środowiska

Konferencja, która odbędzie się pod hasłem Polska droga do czystego...
Wiedziałeś, o tym, że używasz starej wersji przeglądarki Internet Explorer? Zaktualizuj przeglądarkę teraz!