• Wydawnictwo Górnicze Sp. z o. o.
  • ul. Kościuszki 30, 40-048 Katowice
  • tel. 32 428 87 12, 32 428 87 13
  • faks: 32 428 87 00
  • email: wydawnictwo (at) gornicza.com.pl

Wszystkie ceny podane w serwisie zawierają podatek VAT.

KOSZYK
Koszyk jest pusty
Wstrząs i akcja ratunkowa w ruchu Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju

Sobota, 5 maja 2018 r., godz. 10.58

Poszukiwania górników trwają w Zofiówce od soboty 5 maja
Autor: Maciej Dorosiński
Poszukiwania górników trwają w Zofiówce od soboty 5 maja
Utworzono: czwartek, 10 maja 2018
Autor: Jacek Madeja
Źródło: Trybuna Górnicza

W środę przed południem, kiedy zamykaliśmy gazetę, wciąż nieznany był los trzech górników z ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie. Działania ratownicze skupiają się obecnie na trzech scenariuszach zakładających: pomoc ekipy nurków z KGHM, budowę systemu pomp lub wywiercenie otworu z wyrobiska, które znajduje się niespełna 100 m nad przeszukiwanym chodnikiem.

Poszukiwania górników trwają od soboty, kiedy jeden z podziemnych chodników (H-10) na poziomie 900, gdzie prowadzone były roboty strzałowe, został dosłownie zdemolowany przez potężny podziemny wstrząs. Dwóch górników wyciągnęli ratownicy, dwaj kolejni, których odnaleźli, byli martwi.

Jak zaznaczył prezes JSW, Daniel Ozon, na porannej konferancji, która rozpoczęła się w środę po godz. 8, trzech poszukiwanych górników najprawdopodobniej nie ma we wschodniej części chodnika H-10, który ratownicy penetrują z dwóch kierunków. Poprzedniej nocy zastępy ratowników poczyniły tu spore postępy, a do przeszukania pozostało ok. 15 m.

- Żadnego sygnału z nadajników tutaj nie znaleźliśmy, więc ze sporym prawdobieństwem możemy stwierdzić, że tam nie ma żadnego z górników – powiedział Daniel Ozon.

Dlatego obecnie ratownicy koncetrują się na ostatnim odcinku wyrobiska, które kończy się przodkiem, gdzie wcześniej prowadzone były roboty strzałowe. W tym miejscu do przeszukania pozostało ok. 75 m, ale ratownikom stanęło na drodze podziemne rozlewisko, które uwtorzyło się w miejscu, gdzie chodnik najpierw opada, a następnie się podnosi. Woda ciągnie się na długości ok. 15-20 m i sięga aż do stropu zaciśniętego chodnika.

- Musimy się zmierzyć z rozlewiskiem. Widzimy, jak jest trudno, więc zdecydowaliśmy o podjęciu wielowątkowych działań. Równolegle będziemy realizować trzy możliwe scenariusze – zaznaczył prezes JSW
Pierwszym - jest pomoc nurków. Do Zofiówki w nocy z wtorku na środę przyjechała ekipa nurków z KGHM Polska Miedź. Przedstawiciele JSW podkreślili, że to jedna z najbardziej doświadczonych ekip nurków, która ma 35-letnie doświadczenie w prowadzeniu akcji ratunkowych w najtrudniejszych warunkach.

- Ta akcja będzie bardzo trudna, zobaczymy na ile możliwa. Mamy w chodniku dużo zniszczonego sprzętu i to może utrudnić pracę nurków. Obecnie nurkowie KGHM oceniają sytuację – poinformował w środę prezes Ozon.

Na razie jednak nurkowie nie mogą zacząć pracy, bo w rejonie rozlewiska jest zbyt wysokie stężenie metanu. Jak poinformował Tomasz Śledź, wiceprezes ds. technicznych przewietrzenie wcześniejszych odcinkówh chodnika H-10 przyniosło efekty – poziom metanu waha się tutaj w granicach 0,5-1 proc. W rejonie rozlewiska sięga jednak 16 proc. Nurkowie mogliby zacząć pracę, gdyby spadło poniżej 5 proc.

- Budujemy w tym rejonie lutniociąg, żeby doprowadzić stężenie do takiego stanu jak w innych miejscach – podkreślił Tomasz Śledź.

Metan nie przeszkadza natomniast pracy pomp. Dlatego równlegle trwa budowa systemu pomp, który ma się składać z czterech urządzeń zasilanych sprężonym powietrzem. W środę rano na dole zainstalowana została już pierwsza pompa, trzy pozostałe były w drodze. Cały system miał być gotowy i zostać uruchomiony w nocy ze środy na czwartek. Ważne jest to, że poziom wody się nie podnosi, więc jej wypompowanie ma zająć ok. 8-10 godzin.

Ostatnim trzecim działaniem, które ma przyspieszyć dotarcie do zagionych górników, jest budowa otworu technologicznego ze znajdującego się wyżej, na poziomie 900 wyrobiska. Otwór ma mieć 95 mm średnicy i 100 m długości. Zainastalowanie wiertnicy miało zostać zakończone w środę ok. godz. 14, a przewiercenie otworu powinno zająć maksymalnie dobę. W tym rejonie wcześniej odebrano sygnał z górniczych lamp.

- Najważniszje będzie trafienie w sześciometrowy odcinek chodnika za rozlewiskiem. Otwór daje nam możliwość „wpuszczenia” do środka wideokamary, a jego średnica pozwala również na podanie płynów i jedzenia. Otwór można też później poszerzyć – powiedział Daniel Ozon.

Projekty unijne
Czasopisma
Polecamy
- Szacujemy, że prace komisji do zbadania katastrofy w Zofiówce powinny się zamknąć w ciągu trzech miesięcy - mówi Krzysztof Król

Aby uniknąć podobnych wypadków

Jakie procedury są wszczynane, kiedy do WUG-u trafia informacja o...
Tomasz Rogala, prezes PGG, zapewnił, że spółka znalazła bezpieczne rozwiązanie, które pozwoli sfinansować podwyżki i nie zachwieje procesem inwestycyjnym

Porozumieli się w dobrym momencie

Zarząd Polskiej Grupy Górniczej i strona społeczna porozumiały się w...
Podczas konferencji w siedzibie Polskiej Grupy Górniczej przedstawiono pierwszych partnerów programu PGG Family. Na zdjęciu od lewej: Jarosław Komorowski, prezes MyBenefit, Paweł Doleciński, dyrektor działu sprzedaży kart flotowych PKN Orlen, Tomasz Rogala, prezes PGG, Piotr Kozieł, dyrektor ds. klientów strategicznych PZU Życie oraz Iwona Książek z Intersport Polska

Ruszył program PGG Family

Tańsza benzyna, bilety do kina i na koncert, ubezpieczenia i...
Wiedziałeś, o tym, że używasz starej wersji przeglądarki Internet Explorer? Zaktualizuj przeglądarkę teraz!