• Wydawnictwo Górnicze Sp. z o. o.
  • ul. Kościuszki 30, 40-048 Katowice
  • tel. 32 428 87 12, 32 428 87 13
  • faks: 32 428 87 00
  • email: wydawnictwo (at) gornicza.com.pl

Wszystkie ceny podane w serwisie zawierają podatek VAT.

Stężenie gazów pozwala na otwarcie tam, które odcinały ogień od pozostałej części kopalni

Poszli po ciała górników

W wyniku wybchu metanu, który miał miejsce w grudniu 2018 r., w kopalni CSM życie straciło 13 górników, w tym 12 Polaków
Autor: Maciej Dorosiński
W wyniku wybchu metanu, który miał miejsce w grudniu 2018 r., w kopalni CSM życie straciło 13 górników, w tym 12 Polaków
Utworzono: czwartek, 18 kwietnia 2019
Autor: Kajetan Berezowski
Źródło: Trybuna Górnicza

Czescy ratownicy górniczy weszli w miniony poniedziałek,15 kwietnia, do otamowanej części wyrobisk kopalni CSM, w których w grudniu ub.r. doszło do tragicznego w skutkach wybuchu metanu.

Śmierć poniosło wówczas 13 górników, w tym 12 Polaków. Pod ziemią wciąż znajdują się ciała dziewięciu górników w dwóch różnych miejscach.

Wejście, na które ratownicy otrzymali stosowne zezwolenie Czeskiego Urzędu Górniczego, poprzedził wstępny rekonesans. Zebrano szczegółowe dane na temat istniejących zagrożeń, w tym stężenia gazów w atmosferze kopalnianej.

- Mamy pewność, że ogień wygasł, a stężenie gazów pozwala na otwarcie tam, które odcinały ogień od pozostałej części kopalni. Możliwe stało się więc wyburzanie tam - podkreślił Petr Dedek, dyrektor wykonawczy Głównej Stacji Ratownictwa Górniczego w Ostrawie Radwanicach.

Otamowane wyrobiska liczą w sumie 4800 m. Ratownicy zlokalizowali już miejsce, w którym znajdują się ciała pierwszych pięciu górników. Będą próbowali wydobyć je do końca kwietnia. Dojście do kolejnych czterech – jak podkreślił Karel Blahut, kierownik ruchu zakładu górniczego CSM, będzie bardziej skomplikowane. Te ciała mogą zostać wydobyte do połowy maja. W dalszej kolejności przeprowadzone zostaną oględziny miejsca katastrofy przy udziale ekspertów nadzoru górniczego i organów śledczych. Równolegle toczy się śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy. Prowadzą je policjanci i prokuratorzy z Polski i Czech.

- Prokurator referent przesłuchał do tej pory kilkudziesięciu górników. Protokoły są tłumaczone. Swoje działania kontynuuje także policja. Śledztwo na pewno potrwa jeszcze kilka miesięcy. Czekamy na wydobycie zwłok. Konieczna będzie ich identyfikacja, a także sekcje – wyjaśniła Aleksandra Tartanus, naczelnik Wydziału I Śledczego gliwickiej Prokuratury Okręgowej.

Projekty unijne
Czasopisma
Polecamy
Prezes JSW Daniel Ozon (po prawej) docenił postawę ratowników z CSRG w czasie akcji w ruchu Zofiówka i złożył podziękowania prezesowi Stacji dr. inż Piotrowi Buchwaldowi.

Smutne, ale ważne doświadczenia

Minął rok od katastrofy w ruchu Zofiówka. Te 12 miesięcy...
Ratownicy z CSRG w Bytomiu z zespołami austriackimi i niemieckimi wzięli udział we wspólnych ćwiczeniach w Alpach

Wspólne ćwiczenia

Polska ekipa ratowników z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu...
Polskim uczeloniom, a szczególnie tym o profilu górniczym, coraz trudniej zachęcić młodych ludzi do studiowania

Miał być renesans, a jest odwrót?

Chętnych do studiowania górnictwa brakuje, a to błąd. W tym...
Wiedziałeś, o tym, że używasz starej wersji przeglądarki Internet Explorer? Zaktualizuj przeglądarkę teraz!