• Wydawnictwo Górnicze Sp. z o. o.
  • ul. Kościuszki 30, 40-048 Katowice
  • tel. 32 428 87 12, 32 428 87 13
  • faks: 32 428 87 00
  • email: wydawnictwo (at) gornicza.com.pl

Wszystkie ceny podane w serwisie zawierają podatek VAT.

TRENDY* WĘGIEL?!

Utworzono: czwartek, 20 lutego 1997

TRENDY* WĘGIEL?!

Węgiel nie sprzeda się sam. Czas zacząć go reklamować, jak każdy inny produkt komercyjny, choćby nawet jak damską bieliznę!

Ostatnimi czasy jesteśmy świadkami swoistego boomu mieszkaniowego. W ubiegłym roku oddano do użytku - tylko w województwie śląskim - 13 313 mieszkań w budownictwie indywidualnym, ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. W tym roku liczba ta może ponownie ulec zwiększeniu. To głównie zasługa wprowadzenia od maja 22-proc. stawki na materiały budowlane (w miejsce stawki 7-proc.). Niestety, większość z nich ogrzewanych będzie gazem lub olejem opałowym. Co z węglem? Czyżby stał się niemodny?

Zadzwoniliśmy do kilku firm deweloperskich z pytaniem, w jaki sposób ogrzewane są oferowane przez nich domki. Najczęściej w odpowiedzi słyszeliśmy, że gazem, czasami w grę wchodził olej opałowy lub energia elektryczna. Pytanie o węgiel - oczywiście w kontekście nowoczesnych, ekologicznych kotłów grzewczych - zazwyczaj wzbudzało u naszych rozmówców konsternację.

- Jak ktoś przeprowadza się z bloku do domku, to jest przyzwyczajony do wygody. Poza tym gaz nie jest drogi, CO i ciepła woda to w małym domku wydatek miesięczny rzędu ok. 215 zł - przekonywał nas do gazu przedstawiciel jednej z katowickich firm.

Tak więc rozmowy kończyły się stwierdzeniem, iż projekt techniczny wyklucza możliwość ogrzewania węglem. Dopiero za którymś razem, a konkretnie w katowickim "Dombudzie" (to jedna z największych na Śląsku firm specjalizujących się w budowie osiedli domków jednorodzinnych), iż możliwa jest adaptacja projektu na potrzeby węglowe, ale wymaga to zgody samego zarządu.

- Inwestorzy są w tym względzie mało elastyczni. Dla nich to po prostu dodatkowa robota papierkowa. Musieliby mieć dodatkowy projekt, a to się wiąże z kolejnymi pozwoleniami w urzędzie gminy, w straży pożarnej, itd. Jeśli na 100 klientów, jeden życzy sobie ogrzewania węglowego, to co on będzie tracił czas - mówi Andrzej Koczy, projektant z firmy "Brun-Pol" w Katowicach. - Nie spotkałem się, by w nowym budownictwie jednorodzinnym wykorzystywane było ogrzewanie węglowe.

Tyle, że w gospodarce rynkowej jest tak, iż o podaży decyduje popyt. Jak to jest zatem, że na tym polu węgiel przegrywa z droższym gazem czy olejem?

- Domy budują lub kupują ludzie zamożni, ich stać na ogrzewanie gazem lub olejem. To się wiąże z wygodą. Użytkując kocioł węglowy, ten ktoś musiałby załadować węgiel, wysypać popiół, on w tym czasie woli zrobić co innego. Poza tym, w przypadku ogrzewania węglem - trzeba posiadać dodatkowe pomieszczenie na kocioł, skład na węgiel, kociołek gazowy można powiesić w kuchni jako szafkę - przekonuje Andrzej Koczy.

Jest jeszcze jedno, ekologia. Dziś, zwłaszcza wśród osób zamożnych, jest w dobrym tonie udowadniać swą dbałość o środowisko, stąd większość stawia na gaz, a są i tacy, którzy dogrzewają swe domostwa tzw. solarami, czyli bateriami słonecznymi.

- Ludzie majętni boją się utraty prestiżu. A nóż, ktoś powie na osiedlu, że to ten, co pali w domu węglem - uważa nasz rozmówca. - Klimat wokół węgla, nawet tu na Śląsku, jest fatalny, to trzeba zmienić.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że nowoczesne kotły węglowe, zwłaszcza retortowe spełniają najbardziej rygorystyczne normy emisyjne, a przy tym są wygodne w użyciu (wystarczy raz w tygodniu nasypać eko-groszku, a reszta sterowana jest automatycznie).

- Nie uważam, by węgiel stał się niemodnym paliwem, to, że ludzie odwracają się od węgla, to raczej obawa dotycząca przyszłości kopalń, a tym samym dostępu do węgla. Inna sprawa, że producenci węgla chcąc konkurować na rynku, musieliby zadbać o sieć dystrybucyjną, bo trudno wymagać od ludzi, by składowali wielkie ilości węgla - mówi socjolog, prof. Jacek Wódz.

Jego zdaniem węgiel można by promować jako rodzime paliwo, które utrzymuje na Śląsku miejsca pracy. Poczucie solidarności społecznej, bardziej rozwinięte w krajach Europy Zachodniej, niż u nas w kraju, mogłoby stać się swoistą trampoliną dla węgla.

Przykładów nie trzeba szukać daleko. W Niemczech, o czym pisaliśmy w jednym z ostatnich numerów "TG", większość społeczeństwa opowiedziała się za utrzymaniem kosztownej produkcji węgla mając na uwadze nie tylko względy bezpieczeństwa energetycznego, ale także socjalne aspekty produkcji węgla.

Problem w tym, iż niemieccy producenci węgla potrafili we właściwy sposób zareklamować swój produkt, trafiając do odbiorców poprzez niekonwencjonalną reklamę - okazało się, że bilbordy na pozór nie mające nic wspólnego z promocją węgla potrafiły przykuć uwagę i przemówić do ludzkiej wyobraźni. Polscy producenci węgla są w tej mierze lata świetlne do tyłu. Przeglądając nieliczne rodzime reklamy węgla, można dojść do wniosku, iż najbardziej wyrafinowane projekty to takie, które prezentują czarny kruszec na tle łąki kwiatów. Może to i ładne, ale w dobie MTV trafia do niewielu, zwłaszcza młodych i majętnych osób.

Tymczasem niedawno zakończyła się kampania marketingowa spółki PGNiG, której celem była promocja gazu ziemnego w Polsce. Prowadzona była w prasie, Internecie i na bilbordach. Koszt całej akcji oceniony został na 14 mln zł, ale jej pomysłodawcy mają nadzieję, iż przyniesie ona wymierne efekty. PGNiG liczy, iż w wyniku medialnych zabiegów, uda mu się zwiększyć zainteresowanie gazem ziemnym. Szacuje, iż liczba klientów może wzrosnąć nawet o 45 tysięcy, a zużycie gazu do celów grzewczych o 100 mln m sześc.

Mają zatem nad czym dumać spece od węglowego marketingu.

JACEK SROKOWSKI

* Trendy - w młodzieżowym żargonie oznacza coś modnego, coś na topie.

Projekty unijne
Czasopisma
Polecamy
Prezes Piotr Buchwald wręczył wybranym osobom m.in. kordziki górnicze. Były to wyróżnienia przyznane przez bytomską jednostkę

Podziękowania dla środowiska ratowniczego

Z okazji zbliżającego się dnia św. Barbary - górniczej patronki...
W konkursie „Pracuję bezpiecznie” zwyciężył Łukasz Nowak z kopalni Murcki-Staszic (trzeci od lewej). Drugie miejsce zajął Krzysztof Grzebieniowski reprezentujący kopalnię Bolesław Śmiały (pierwszy z lewej), a ostatnie miejsce na podium wywalczył Mariusz Gonsior z ruchu Rydułtowy kopalni ROW (pierwszy od prawej). Nagrody wręczyli im: wiceprezes PGG Piotr Bojarski (drugi od lewej), dyrektor naczelny GIG prof. Stanisław Prusek (trzeci od prawej) oraz wiceprezes WUG Piotr Wojtacha (drugi od prawej).

Wiedza budząca wielki podziw

Łukasz Nowak z Działu Wentylacji kopalni Murcki-Staszic na pewno będzie...
W imieniu organizatorów karczmy gości uroczystości przywitali Grzegorz Wacławek, prezes Węglokoksu Kraj oraz Jarosław Grzesik, przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność.

Sezon karczem rozpoczęty!

Hucznie i w doborowym gronie w sobotni wieczór, 17 listopada,...
Wiedziałeś, o tym, że używasz starej wersji przeglądarki Internet Explorer? Zaktualizuj przeglądarkę teraz!