• Wydawnictwo Górnicze Sp. z o. o.
  • ul. Kościuszki 30, 40-048 Katowice
  • tel. 32 428 87 12, 32 428 87 13
  • faks: 32 428 87 00
  • email: wydawnictwo (at) gornicza.com.pl

Wszystkie ceny podane w serwisie zawierają podatek VAT.

Pod parasolem budżetu

Utworzono: czwartek, 27 lutego 1997
RESTRUKTURYZACJA: Bez eksplozji bezrobocia

RESTRUKTURYZACJA: Bez eksplozji bezrobocia

Pod parasolem budżetu

Wstępniak w pierwszym numerze "Trybuny Górniczej" z 9 czerwca 1994 roku przepowiadał, że zaprzestanie wydobycia węgla w nierentownych kopalniach nie przyniesie klęski bezrobocia. Jerzy Chromik, autor tekstu pt.: "Węgiel pod pióropuszem budżetu" przedstawiał wówczas zasady drugiego etapu restrukturyzacji górnictwa. Uspokajał, że budżet państwa musi osłonić kopalniane załogi przed utratą źródła utrzymania.

Aż o ponad 102 tysiące osób w ciągu czterech lat (1998-2002) zmniejszyło się zatrudnienie w górnictwie węgla kamiennego. To jest tak, jakby z mapy Polski zniknęło jedno duże miasto. Nie było krwawych zamieszek na ulicach. Zwalniani górnicy nie bronili kilofami swoich miejsc pracy. Ich żony i matki nie napadały z dzieciakami na sklepy Spokojna, bezkrwawa restrukturyzacja przemysłu wydobywczego jest jednym z największych sukcesów politycznych i gospodarczych Polski w ostatnim dziesięcioleciu. Co się stało z ludźmi, którzy odeszli z kopalń ? Czy faktycznie nie ma ich wśród ponad 300-tysięcy bezrobotnych w woj. śląskim?

- Wśród bezrobotnych zapewne są także byli górnicy, ale to jest wąska, nieliczna grupa - uważa Piotr Śmigielski, rzecznik prasowy Górniczej Agencji Pracy. - Ilu ich jest, trudno ustalić, ponieważ jeżeli po odejściu z kopalni choć miesiąc przepracowali w piekarni, bądź jakimkolwiek innym zakładzie, to nie są już rejestrowani, jako byli górnicy. Podają ostatnie miejsce pracy.

Z ustaleń GAP-u, który bada losy byłych górników wynika, że większość z nich ułożyła sobie życie z dala od kopalni. 60 proc. osób, które skorzystało z przysługujących im szkoleń przekwalifikujących, znalazło nowe zatrudnienie.

- Najprostsze okazało się znalezienie pracy dla osób w wieku 24-29 lat, powyżej 41 roku życia szanse zatrudnienia maleją. Najmniej osób pracujących jest w grupie, które odeszły z górnictwa w 2001 roku - zauważa Izabela Bara w opracowaniu badań ankietowych GAP, które przeprowadzono dwa lata temu.

Doświadczenie życiowe jest sprzymierzeńcem w biznesie. Okazało się, najbardziej trwałe firmy prowadzą osoby po 40 roku życia, które jednorazowe odprawy górnicze zainwestowały w stworzenie własnego warsztatu pracy. Ich młodsi koledzy (w wieku 25-29 lat) w podobnej sytuacji najszybciej podejmowali decyzję o likwidacji działalności gospodarczej. GAP szacuje, że eksgórnicy prowadzą około 700 różnego rodzaju zakładów. Wytrwało w biznesie około 60 proc. tych, którzy po odejściu z kopalni próbowało szczęścia w zatrudnieniu na własny rachunek. Przeważnie zajmują się usługami (np. samochodowymi, handlowymi, geodezyjnymi, marketingowymi). Około trzy procent prowadzi działalność produkcyjną.

Największą falę restrukturyzacji zatrudnienia górnictwo ma już za sobą. W 2003 r. masowych zwolnień w kopalniach nie było. W ubiegłym roku odeszło w sposób naturalny z przemysłu węglowego dwa-trzy tysiące osób. Zakończyli aktywność zawodową z powodu przejścia na emerytury lub renty. Na początku tego roku eksperci przewidywali, że do 2006 r. zatrudnienie w górnictwie zmaleje o 8,5 tysiąca pracowników "powierzchni". Rządowy program łagodzenia skutków tego planu daje zwalnianym duże szanse na znalezienie nowego pracodawcy. Przedsiębiorcy już się zgłaszają i pytają o chętnych do zmiany miejsca pracy. Pracodawcom opłaca się zatrudnienie byłego pracownika kopalni. Mają zapewnioną refundację wynagrodzeń za jego pracę przez 12 lub 18 miesięcy. Szkopuł w tym, że nie ma chętnych do porzucania etatów w górnictwie. Ożywienie koniunktury na węgiel obudziło nadzieję na stabilizację zatrudnienia w tej branży.

JOLANTA TALARCZYK

RESTRUKTURYZACJA W PIGUŁCE

Górnictwo węgla kamiennego na początku 1989 roku zatrudniało ok. 243 tys. osób. W grudniu 2002 roku było ich nieco ponad 140 tys. Najbardziej malało zatrudnienie w pierwszych latach restrukturyzacji (po 34-38 tys. osób rocznie). Przytłaczając większość zwalnianych - ponad 67 tys. - skorzystało z osłon finansowych. W tym:

- z urlopów górniczych - blisko 36 tys.

- z bezwarunkowych odpraw pieniężnych - niespełna 30 tys.

W latach 1998-2002 ponad 23 tys. ludzi węgla odeszło na emerytury. A około 20 tysięcy zostało zwolnionych na własną prośbę, ponieważ znalazło pracę poza górnictwem lub w firmach powstających na bazie kopalń. 4,5 tysiąca skorzystało ze szkoleń przekwalifikujących.

Źródło GAP

oprac. (tal)

Projekty unijne
Czasopisma
Polecamy
Mury budynków na Jasnej Górze zostały podświetlone na biało i czerwono. Sponsorem i pomysłodawcą tej patriotycznej iluminacji z okazji 100-lecia niepodległości Polski była firma Tauron.

Wizja i sprawne państwo polskie

Dyskusja o polskiej doktrynie energetycznej, rozwoju gospodarki i gospodarce innowacyjnej...
O książce w siedzibie PGG opowiadały autorki oraz prezes spółki Tomasz Rogala

Górniczy fach w książce dla dzieci

Wizyty górników w przedszkolach i szkołach w związku z Barbórką...
Wieża szybu Karol była ostatnią, którą zlikwidowano w kopalni Kazimierz-Juliusz

Ostatnia zburzona wieża

W sobotę, 27 października, do historii przeszła wieża szybu Karol...
Wiedziałeś, o tym, że używasz starej wersji przeglądarki Internet Explorer? Zaktualizuj przeglądarkę teraz!