• Wydawnictwo Górnicze Sp. z o. o.
  • ul. Kościuszki 30, 40-048 Katowice
  • tel. 32 428 87 12, 32 428 87 13
  • faks: 32 428 87 00
  • email: wydawnictwo (at) gornicza.com.pl

Wszystkie ceny podane w serwisie zawierają podatek VAT.

Karawana idzie dalej...

Utworzono: czwartek, 13 marca 1997
Rozmowa z PIOTREM CZAJKOWSKIM, prezesem zarządu KWK "Budryk" SA

Karawana idzie dalej...

Rozmowa z PIOTREM CZAJKOWSKIM, prezesem zarządu KWK "Budryk" SA

- Największą bolączką kopalni było od samego początku zadłużenie inwestycyjne, powstałe przez zaciągnięcie kredytów na budowę kopalni. Pojawiła się jednak szansa załatwienia tego problemu raz na zawsze.

- Faktycznie zadłużenie inwestycyjne zawsze ciążyło na naszej działalności i dalej nam ciąży, ale jest szansa, że to się zmieni. 27 kwietnia br. podpisaliśmy w Ministerstwie Finansów dwa niezwykle ważne dokumenty - ugodę restrukturyzacyjną oraz umowę o rozłożeniu spłaty długu. W pierwszym z tych dokumentów Minister Finansów zgodził się na konwersję zobowiązań kopalni "Budryk" powstałych w stosunku do resortu finansów do 30 czerwca 2002 r. na akcje Skarbu Państwa. Chodzi tu o kwotę rzędu 267 mln zł. Drugi dokument określa spłatę pozostałej, również niebagatelnej kwoty, bo jest to rząd ok. 100 mln zł, na raty, jakie będziemy spłacać kwartalnie przez okres 10 lat. Umowa ta umożliwia nam również i w tym przypadku konwersję części tej kwoty na kapitał firmy. Żeby wspomniane dokumenty weszły w życie musimy spełnić warunki określone w rozporządzeniu Ministra Finansów. Obecnie jesteśmy jednak w stanie spełnić te wymagania. Dzięki podpisaniu dokumentów mamy szansę zakończenia postępowania układowego, jakie zawarliśmy w 1998 roku. Jednocześnie zwróciliśmy się do ministra o zwolnienie z opłat od zysku, bo bez tego nie uda nam się spłacić zobowiązań.

- Konwersja zobowiązań na akcje Skarbu Państwa w przypadku firmy, która jest w 100 proc. własnością Skarbu Państwa - przyznam szczerze, brzmi to dość skomplikowanie.

- W zasadzie jest to operacja czysto księgowa. Rzecz polega na tym, iż nasze zobowiązania inwestycyjne widnieją do tej pory po stronie tzw. kapitałów ujemnych. Jakakolwiek wycena kopalni zakończyłaby się określeniem jej wartość poniżej zera. W takiej sytuacji, teoretycznie rzecz biorąc, kopalnię można by sprzedać za przysłowiową złotówkę. Dlatego właśnie tak bardzo zależało nam na tym, by wyjść z dołka kapitałowego, poprzez zamianę zobowiązań na kapitał spółki. Tylko dzięki temu możemy liczyć na realną wycenę firmy.

- Inna samodzielna kopalnia, mam na myśli "Bogdankę", została oddłużona znacznie wcześniej. Czy kierownictwo "Budryka" nie upominało się o podobny scenariusz dla siebie?

- Powiem więcej, chcemy powielić ten scenariusz. "Bogdance" udało się pozbyć zadłużenia inwestycyjnego już dobrych kilka lat temu. Przeprowadzili dwukrotnie postępowanie ugodowe z bankami i układowe z wierzycielami, dzięki czemu pozbyli się balastu inwestycyjnego. Nam do tej pory to się nie udało. My dopiero w 1998 roku rozpoczęliśmy z wierzycielami postępowanie układowe, które jeszcze się toczy i dopiero teraz pojawiła się szansa rozwiązania tego problemu.

- Z tego co wiem, porozumienie udało się podpisać rzutem na taśmę...

- Kopalnia "Budryk" już kilka razy była bliska załatwienia z resortem finansów problemu zadłużenia, ale za każdym razem zmieniał się rząd. Baliśmy się, że i tym razem sytuacja się powtórzy. Z początkiem maja nie tylko zmienił się rząd, ale i zasady przyznawania pomocy publicznej. Dodatkowo sytuację skomplikował szczyt ekonomiczny, bowiem począwszy od 28 kwietnia Warszawa stała się miastem zamkniętym. Na całe szczęście udało nam się podpisać porozumienie 27 kwietnia o godz. 14. Powiem szczerze, kosztowało to mnie i moich współpracowników kilka nieprzespanych nocy.

- Myśli pan, że porozumienie to jest swoistym preludium do prywatyzacji kopalni?

- My ze swojej strony raczej chcieliśmy zapobiec sytuacji, w której możliwe byłoby sprywatyzowanie kopalni na szybko i za psi grosz. Jednocześnie chcemy pokazać realną wartość tej kopalni, co w przyszłości może zakończyć się jej prywatyzacją.

- Jaka pana zdaniem jest realna wartość kopalni, albo raczej - jaka powinna być po zakończeniu procesu oddłużenia?

- Nie podejmowałbym się określenia wartości kopalni "Budryk", ale na pewno jest to wielkość zbliżona do tej, która padała przy okazji prywatyzacji kopalni "Bogdanka".

- Jakie korzyści może przynieść kopalni porozumienie?

- Liczę, że uporamy się z problemem długu inwestycyjnego jeszcze w tym roku. Jeżeli już pozbędziemy się garbu zadłużenia, to wówczas uzyskamy zdolność kredytową. Od 1998 roku nie zaciągnęliśmy złotówki kredytu, inwestowaliśmy ze środków własnych. Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej strony dzięki dodatkowym środkom moglibyśmy niektóre inwestycje przyspieszyć, np. centralną klimatyzację, konieczną z uwagi na to, że schodzimy z wydobyciem coraz głębiej.

- Ubiegły rok kopalnia zamknęła zyskiem ponad 43 mln zł. To zapowiedź lepszych czasów?

- Mam nadzieję, że teraz doczekamy się siedmiu lat tłustych, tym bardziej, że obecnie węgiel schodzi nam jak świeże bułeczki.

- Czy jednak nie przeszkadza zamieszanie, jakie powstaje wokół kopalni, bo z jednej strony słychać, iż kopalnia znalazła się na celowniku inwestorów, z drugiej strony mówi się o możliwości wtłoczenia jej w większy organizm, czy to BOT czy JSW?

- Nasza kopalnia już od 1998 roku wymieniana jest obok "Bogdanki" w gronie tych kopalń, które zostaną sprywatyzowane. I tak od tego czasu problem ten powraca z różnym natężeniem. Raz mówi się o prywatyzacji bezpośredniej, raz o łączeniu. Cóż ja mogę powiedzieć - psy szczekają, a karawana idzie dalej.

Rozmawiał: JACEK SROKOWSKI

Projekty unijne
Czasopisma
Polecamy
Mury budynków na Jasnej Górze zostały podświetlone na biało i czerwono. Sponsorem i pomysłodawcą tej patriotycznej iluminacji z okazji 100-lecia niepodległości Polski była firma Tauron.

Wizja i sprawne państwo polskie

Dyskusja o polskiej doktrynie energetycznej, rozwoju gospodarki i gospodarce innowacyjnej...
O książce w siedzibie PGG opowiadały autorki oraz prezes spółki Tomasz Rogala

Górniczy fach w książce dla dzieci

Wizyty górników w przedszkolach i szkołach w związku z Barbórką...
Wieża szybu Karol była ostatnią, którą zlikwidowano w kopalni Kazimierz-Juliusz

Ostatnia zburzona wieża

W sobotę, 27 października, do historii przeszła wieża szybu Karol...
Wiedziałeś, o tym, że używasz starej wersji przeglądarki Internet Explorer? Zaktualizuj przeglądarkę teraz!